Czy miłość Twoja powróci

Czy miłość Twoja powróci

 Znam  wiele historii miłosnych, które zakończyły się różnie, a niektóre jeszcze na wyjaśnienia potrzebują trochę Czasu. Nie ważne ile masz lat, nie ważne gdzie mieszkasz i z jakiej Rodziny pochodzisz, ważne jakim Jesteś Człowiekiem i czego oczekujesz.

 

Zadzwoniła do mnie kiedyś pewna kobieta. Inteligentna, miła, ale bardzo zagubiona. Zapytała, czy jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa i uśmiechnięta. Trochę się zastanowiłam i rozłożyłam na Nią Karty Tarota.

Nic nie musiała mówić….widziałam wszystko: Jej lęki, brak siły i historię z którą nie umiała sobie poradzić. Weszłam do Jej Życia i poczułam się trochę dziwnie. Gdy odczytywałam karty, przeżywałam na sobie samej to, co Ona przeżywała lata temu i to, co przeżywa obecnie. Była zaskoczona, że nie znam Jej, a wiem to wszystko, co nawet inni z Jej bliskich nie wiedzą.

Potem opowiedziała mi swoją Historię.

Wiele lat temu była młodą kobietą, która zakochała się w pewnym chłopaku. Spotykali się od czasu do czasu. Uczucie się rozwijało bardzo mocno. Niestety po pewnym Czasie Ona zaszła w ciążę. On wystraszył się tego i uciekł z Jej Życia. Opowiadała jak bardzo płakała. Jak wszyscy wytykali Ją palcami, że nie potrafiła zatrzymać przy sobie mężczyzny. Postanowiła, że nie podda się, że będzie silna, że nie będzie nikogo o nic prosić. Sama wychowała dziecko. Otworzyła swoją firmę, kupiła mieszkanie. Przez jakąś chwilę spotykała się nawet z innym mężczyzną, ale to nie było TO.

 

Po 35 latach z niewiadomych przyczyn zaczęła jakoś intensywniej myśleć o tym chłopaku z przeszłości. Ciągle słyszała Jego imię, czy to w telewizji czy na ulicy. Zaczęła też czuć zapachy z tamtego okresu, a także w radio powróciły melodie, których razem słuchali.  Z każdym Dniem coraz bardziej tęskniła za ojcem swojego dziecka. Nie rozumiała tego, więc postanowiła do mnie zadzwonić.

 

Karty pokazały, że ten mężczyzna w ostatnich tygodniach bardzo dużo myśli o Niej, tęskni i żałuje, że uciekł, czuje się bardzo samotny. Ta Pani otrzymała podpowiedź od kart oraz poradę co będzie dalej. Powiedziałam Jej, aby skontaktowała się ze mną, gdy coś się wydarzy. I faktycznie zadzwoniła po jakimś Roku

Nie pamiętałam Jej, ale przypomniała mi o czym rozmawiałyśmy. Opowiedziała ze łzami, że faktycznie On Jej szukał przez blisko trzy lata. Nie potrafił do Niej dotrzeć, ale w końcu udało się. Spotkali się po 35 latach, tacy sami a jednak zupełnie inni. Mówił o swoim Życiu, o nieudanym małżeństwie i o tym, że dopiero niedawno zrozumiał co to jest Miłość. Postanowili być razem, zamieszkali. Ich Miłość z ogromnym żarem i tęsknotą obudziła się na nowo. Miłość ta, przez te wszystkie lata rozłąki była w nich. Była głęboko schowana na dnie Serca, o czym sami nawet nie wiedzieli. Los dał im drugą szansę na Radość i wzajemne wypełnienie. Tak, byli sobie przeznaczeni i TO uczucie prędzej czy później musiało się zrealizować.

Mimo powrotu ukochanego wyczułam, że kobieta nie jest jakoś wyjątkowo radosna. Mówiła dalej i głos Jej się załamał…. Opowiedziała, że jest szczęśliwa i bardzo się kochają, ale niestety On jest bardzo chory. Bała się, że Los tym razem na zawsze Go zabierze. Cieszyli się każdą chwilą, zwiedzali miejsca, które w młodości chcieli zobaczyć, chodzili do teatru i przytulali się do siebie jak najwięcej. Nie myśleli o chorobie, nie myśleli o tym, że lekarze dają jedynie kilka miesięcy. Chłonęli wszystko garściami, a przede wszystkim samych siebie.

Los rozłączył ich niespodziewanie po raz drugi. Rodzina zabrała tego Pana na leczenie, a Jej nie bardzo pozwalała się kontaktować. Ta kobieta mówiła, że nie wie co dzieje się obecnie z Jej ukochanym, czy wyzdrowiał czy też nie…..

Już nie słyszy Jego niewypowiedzianego wołania, już nie słyszy Jego imienia w telewizji czy na ulicy. Już nie grają w radio ich melodii. Wszystko ucichło. I Ona też. Straciła Go. Straciła Miłość, która była przy Niej przez całe Życie mimo, że długie lata, fizycznie nie byli razem.

 

Często Los wystawia Nas na próbę rozstań i tęsknoty. Być może, gdyby od samego początku byli razem nie daliby rady. Nie  byli jeszcze gotowi na siebie samych. Jeśli macie być z kimś to będziecie, jeśli macie stworzyć wspólny Dom to też tak będzie, a jeśli macie się rozstać, to i tak się rozstaniecie.

Miłość z przeznaczenia jest jedną z najtrudniejszych. Wiele osób pyta, czy właśnie dana osoba jest tą z przeznaczenia, czy spotkają swoją drugą połowę, ale nie każdy wie, co się kryje za określeniem Miłości z przeznaczenia. Wszechświat stawiając na Naszej Drodze taką osobę, sprawdza Nas czy Jesteśmy na to gotowi, czy wystarczająco mocno będziemy szanowali i czcili tą Miłość. Jeśli uzna, że jeszcze nie dojrzeliście do tego, aby dostąpić tego zaszczytu, Drogi partnerów rozchodzą się.

Może to być rozstanie na kilka miesięcy, lat a nawet na kilka dekad. Wszystko zależy od tego, jak będziecie rozwijali się wewnętrznie. Wtedy ponownie spotkacie tą osobę, aby mieć szansę na radosny związek. Jeśli pokonacie wszelkie utrudnienia, a Wasza Miłość ciągle będzie wielka, połączycie się na zawsze.

Jedna Dusza w dwóch ciałach będzie połączona.Wtedy zrozumiecie co to jest Miłość i Radość spełniona. Ale uwaga, niekiedy trzeba odpuścić i faktycznie zająć się sobą, a nie ciągłym wzdychaniem, płakaniem za utraconym ukochanym. Nie można blokować energii, bo wtedy Czas oczekiwania na tą Miłość, będzie bardzo długi.

Tłumaczę to niektórym osobom w Naszych rozmowach z Kartami Tarota. Jeśli Ty, nie wiesz czy właśnie ta osoba jest Ci przeznaczona, nie wiesz czy wrócicie do siebie, czy tęskni za Tobą i myśli? Zapytaj!

 

Jestem jutro (niedziela) dostępna od godzin popołudniowych do godz. 22.30. tel. 708 788 222.

Informuję,że od (poniedziałek) 04.01 do 07.01.2016 będę na urlopie i Magiczna Linia nie będzie czynna. Do rozmowy zapraszam ponownie od 08.01 (piątek).

Pozdrawiam ciepło! Agga Soyala

47 comments

  1. ReplyJulka

    Witam w Nowym Roku bardzo serdecznie Pani Agguniu , bardzo bliski jest mi ten temat który Pani poruszyła…
    pozdrawiam bardzo gorąco

  2. ReplyKazimiera

    Pani Aggusiu, 🙂
    -o czym człowiek marzy najbardziej?
    -o miłości.
    -A czego się człowiek boi najbardziej?
    -miłości.
    Ani to smutne,ani wesołe,ale prawdziwe.
    Natomiast odwaga wtedy występuje,kiedy jest lęk.Odważny to ten który jest nieustraszony wobec własnego lęku.Ten który czuje lęk,ale pomimo tego że go czuje-idzie,robi,rozpoczyna,kontynuuje,kończy.Chociaż powszechnie odwaga kojarzy się z męstwem na polu bitwy,ze złotem dla zuchwałych,z trudnym wychowywaniem przez samotne matki dzieci, itd.Ale przecież naszą odwagą codziennie jest np.wstanie z łóżka,czasami powiedzenie-nie chcę,czasami powiedzenie-proszę,czasami powiedzenie-kocham,albo -nie kocham.To jest odwaga zwykłości,codzienności.Hemingway powiedział-że wesołość to odwaga. 🙂 Pozdrawiam. 🙂 🙂 🙂

  3. ReplyHanna

    Pani Aggo 🙂
    Chciałam coś napisać odnośnie sprawdzalności Pani kart.
    Przed samym sylwestrem zadzwoniłam do Pani z pytaniem, o to czy spędzę sylwestra z pewnym Panem? Powiedziała Pani, że tak, że będzie chciał spędzić ze mną jak najwięcej czasu, że będzie chciał, żeby było miło, romantycznie, że nie bardzo będzie chciał zabrać mnie do znajomych…
    I tak było. Wyjście na imprezę sylwestrową odwlekał ile mógł. Gdyby nie ja, to byśmy nawet nie zdążyli na przywitanie nowego roku 🙂 I bardzo się mną chwalił przed znajomymi (tak jak Pani widziała) 🙂
    To tylko jedna z wielu Pani sprawdzalności…

    Jest Pani jedyna w swoim rodzaju. Pani widzi te karty w 3D 🙂 tzn trójwymiarowo

  4. ReplyEDUSIA

    💖💖💖Kochana Pani Agguniu 💖💖💖
    Właśnie… Miłość z przeznaczenia… O nią zapytam bo to dla mnie bardzo ważne… Jestem bardzo ciekawa i mam takie odczucia i wizję z przeszłości i wspomnienia o jakich Pani pisze… Tak Pani Agguniu jest jak Pani widzi!!! 💖💖💖
    Sylwestra spędziłam dokładnie jak Pani widziała!!! 💖💖💖
    Pani Agguniu mój syn teraz powiedział: Pani Aggunia jest najlepsza na świecie wróżką i musi być w TV!!! Tak Panią kochamy całą rodzinką 💖💖💖

      1. ReplyEDUSIA

        EB te serduszka są takie ładne, wiem 🙂 Mam mieć dobry ten rok na miłość i na to liczę 😉 Trzeba zawsze mieć nadzieję 🙂 Wszystkiego dobrego życzę Tobie w tym Nowym Roku 🙂 🙂 Buziaczki 😉

  5. ReplyEDUSIA

    😉 DZIEŃ DOBRY PANI AGGUNIU 😉
    Pani w kartach widzi nawet moje odczucia, niepokój, niepewność, radość… dosłownie wszystko! Jak to możliwe? A jednak…
    Jest Pani wspaniała, brak słów i już szósty roczek ze mną 🙂 Mama również cieplutko Panią pozdrawia życząc wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku 🙂 Moi chłopcy zachwyceni gdy uda mi się zadzwonić i Pani sprawdzalnością 😉 Starszy cieszy się, że czeka go dobry czas :)Mają coś tu napisać na blogu 😉
    Pozdrawiamy cieplutko i ślemy buziaczki Pani Agguniu!!! 🙂 🙂

  6. ReplyKazimiera

    Witam,Pani Aggusiu. 😀 Radość mnie taka chwyciła, 😀 bo pomogłam błyskawicznie ,bliskiej mi osobie ,wyjść z ,,doła”.Popchnęłam do przodu,chociaż kosztowało mnie tą pewną cenę. 🙁 🙁 🙁 Chyba jednak jestem dobrą terapeutką . 😉 Pozdrawiam Panią i Pani Tarota. 😀 😉

  7. ReplyIlona

    Tak czytam ten wpis… i dochodze fo wniosku, że choc kazfy z nas ma inną historie, to jednak są rzecsy ktòre nad łączą… ja cały czas się zastsnawiam, czy ł. będzie na tyle odwazny, zeby sie odezwac i choc z mojej strony juz die zmienily uczucia i nastawienie do nieho, po tym co zrobił to jednak jrst ta ciekawość czy tym razem nie stcjórzy, bo ja juz stracilam do niego zaufanie,sle mimo wdzystko ueazsm,że czasem dobrze jest pogadsc, coś wyjasnic z osobą, ktora byla nam bliska
    Zgadzam się z tym, że co komu przeznaczone to wczesniej, czy pozniej te osoby sie spotkają
    Pani Aggusiu życze Pani miłego wypoczynku ☺ i juz tęsknie za panią 😔
    pozdrawim ciepło 🌞🌞
    a to dla Pani 🌹🌹🌹🌹🌹🌹
    🌷🌷🌷🌷🌞🌞🌞🌞 🍀🍀🍀🍀🌻🌻🌻🌻

  8. ReplyAneta

    Aniu, co się komuś przeznaczy to mu się na środku drogi rozkraczy 😉
    Ja doskonale wiem, jak to jest… Kiedy inni mówią – odpuść! Ty sama wiesz, że tak należy zrobić. Że jeśli masz z kimś być to będziesz, choćby nie wiem co się działo i ile osób przeszkadzało. Ale najgorszy jest ten LĘK, że kiedy odpuścisz to możesz przespać właściwy moment, możesz coś przeoczyć. I ten lęk, że przez brak “ręki na pulsie” stracisz to co dla Ciebie najważniejsze 🙂
    Trzymam za Ciebie kciuki 🙂

    Za chwilę krótką, albo dłuższą napiszę jak moje sprawy poszły do przodu co wiąże się ze sprawdzalnością kart Pani Aggi. Żeby tylko nie zapeszyć 😉

    1. ReplyKinga

      Dzien dobry p.Anetko fajnie ze u pani cos ruszylo,az jestem ciekawa?mam nadzieje ze ten pani facet otworzyl oczy,bo tak mi szkoda pani Tosi,ja tez trafilam na znieczulonego chlopa ale na szczescie i nie szczescie nie mam dzieci,tylko smutek.Pozdrawiam

  9. ReplyKazimiera

    Pani Aggusiu,teraz już przerobiłam bardzo dobrze lekcje o przeznaczeniu.Rozumię,dlaczego mi się stale śniło że się huśtam na huśtawce,góra,dół,góra,dół.A nawet to były bardzo duże huśtawki.Albo wchodziłam i schodziłam po schodach.Chociaż częściej wchodziłam.Albo schodziłam z górki i w tym samym śnie zaraz na nią wchodziłam,chociaż było bardzo niewygodnie.A na jawie myślałam o amplitudzie,że mnie taka spotyka.To PRZEZNACZENIE do mnie IDEALNIE pasuje i jej objawyJestem po prostu w szoku!Wygląda na to,że z innym partnerem nie można ułożyć sobie życia,zwłaszcza gdy się poznało miłość przeznaczoną, bo stale będzie się o niej myślało i ona będzie na pierwszym miejscu.A w spełnieniu tej przeznaczonej stale będzie stało coś na przeszkodzie.Już mamy się spotkać i trach,nie wychodzi.Następnie jedna ze stron stwarza taką możliwość,a potem robi trzy kroki do tyłu,by za jakiś czas wysłać sygnał dający nadzieję.I wszystko ciągnie się w nieskończoność.No i najlepiej to wszystko odpuścić,jak Pani sama mówi,aby ta druga osoba mogła się jasno opowiedzieć po stronie własnych uczuć.No i ostatecznie partnerzy wspólnie określą własne uczucia i podejmą zgodną decyzję co do ich związku.Gdy dwoje zakochanych często obiecuje sobie ,że ich miłość nigdy się nie skończy,że się nie rozstaną,a gdy po czasie faktycznie się rozstaną,zapominają o obietnicach i w następnym wcieleniu gdy się znajdą to ich bardzo ciągnie ku sobie, bo łączy ich bardzo silna więż i duchowa jedność.Partnerzy nigdy nie przestają być dla siebie ważni.Jest między nimi silne uczucie.Pozdrawiam. 🙂 🙂 🙂

  10. ReplyEDUSIA

    WITAM PANI AGGUNIU 🙂

    Jakie piękne to Pani zdjęcie, takie magiczne… 😉 Pani Agguniu wczoraj miałam wieczór refleksji, zastanowienia i wspomnień a zarazem tęsknoty… Jednak to powraca ale o tym opowiem Pani…
    Udanego urlopu Pani Agguniu 🙂 Mooocno ściskam 😉 🙂

  11. ReplyMonia

    Witam Pani Aggusiu kochana,
    S. dalej milczy i nie mam żadnych informacji…. Ale nie daje się, walcze dalej. Staram się jakoś funkcjonować i nie załamywać się. Wiem, że się uda!!!
    Miłego urlopu i do usłyszenia wkrótce 🙂
    Buziaki 😉

  12. ReplyKazimiera

    Witam Pani Aggusiu, 🙂 i znowu mamy Święto. 🙂 Uważam zresztą,że bardzo sympatyczne i miłe. 🙂 Moja babcia kiedyś mówiła ,że we Francji w dniu Trzech Króli wszyscy smażą naleśniki.Do ciasta wrzucają jednego migdała.Kto podczas jedzenia gotowych naleśników trafi u siebie na niego, ten zostaje królem migdałowym na resztę dnia,honorując go dostojną koroną zakładaną mu na głowę.Miałyśmy już wtedy taką w domu,wytłoczoną ze złotej tekturki.Była piękna.Można było raz w roku poczuć się wyjątkowo. 🙂 Na pewno dzisiaj u mnie w mieście będzie przemykał Orszak Królewski z całą świąteczną paradą, jak zresztą w zeszłym roku.Pomimo zupełnej śnieżnej zimowej scenerii, atmosfera będzie rozgrzewająca. 🙂 mam już koncepcje na moje dzisiejsze,wyjątkowe naleśniki. 🙂 Będą duże,ułożone na białych porcelanowych talerzach ze złotą obwódką przy brzegu.Nie będę ich zwijać,ani składać.Zostaną rozłożone i grubo posmarowane gęstym,przetartym musem wcześniej przygotowany z kompotu,ze suszonych owoców i jednej pomarańczy.Dzbanuszkiem ze śmietaną zarysuję po wierzchu, na każdej porcji, kształt nadobnej korony. 🙂 Pani Aggusi i Wszystkim Blogowiczom życzę smacznego i przyjemnego świętowania. 🙂 Pozdrawiam. 🙂 🙂 🙂

  13. Replyaga

    Pani Aguniu jak ciężko gdy nie ma Pani na linii ,ale rozumiem że wszystkim należy się wypoczynek.Udanego urlopowania i do szybkiego usłyszenia . Pozdrawiam

  14. ReplyIlona

    Witam Pani Aggusiu życze Pani oraz wszystkim blogowiczom miłego po południa ☕🌅
    pozdrawiam cieplo 😚😁

  15. ReplyEDUSIA

    🙂 WITAM PANI AGGUNIU 🙂

    O tak… bez Pani taka pustka… wielka… 🙁 ale urlop się należy 🙂
    Wczoraj byłam w kościele na kolędowaniu z GOLEC UORKIESTRA 🙂 Trzy godziny razem bo po mszy 🙂
    Życzę pięknego dzionka Pani Agguniu 🙂

    1. ReplyKazimiera

      A ja nie muszę z domu wychodzić aby słuchać muzyki.Mam nowych sąsiadów za ścianą,którzy puszczają pukaną muzykę. 🙁

      1. ReplyKazimiera

        Czuję się jak byśmy mieli wspólny pokój,a dzieliła nas ściana z papieru.Dziwne uczucie mieć obcych facetów w pokoju.Jak zakaszlną albo rozmawiają to wszystko słychać,a co dopiero jak puszczą to swoje pudło. 🙁

      1. ReplyEDUSIA

        Moni kochana mi też tak tęskno, taki mi brakuje Pani Agguni ona zawsze mi doradzi 🙂 Może dzisiaj nam się uda 🙂
        Bardzo mi zależy 🙂 Buziaczki Moni 🙂 Trzymaj się ciepło ja z bólem korzenia walczę od dwóch dni 🙁

  16. ReplyDanuta

    Witam kochani Pani Agusiu i wszystkie blogowe koleżanki w Nowym Roku życzę Wam Wszystkiego Najlepszego .udało mi się odnaleźć stronkę ulubioną w telefonie idzie kiepsko ale myślę że opanuje posługiwanie się telefonem pozdrawiam cieplutko

  17. ReplyKazimiera

    Pani Aggusiu, 🙂 a ja dzisiaj poszłam z Pelle na długi spacer.Pejzaż zimowy i surowy.Jednak tym razem słoneczko ciepło zaświeciło.Spacer był długi i Pellusiowi się podobało, bo wcale nie chciał wracać do domu.Po drodze mijaliśmy alejkę z drzewami.Wtem usłyszałam radosne ćwierkanie ptaszków,które od razu ożywiły ten biały zimny wystrój.Zatrzymałam się na chwilę spoglądając w górę na drzewa.Dostrzegłam na gołej gałęzi dwie wesołe ptaszyny.Rozpoznałam,że to były sikoreczki,które rezolutnie kręciły kuperkami,to w lewo,to w prawo.Prowadziły ożywione trele, nie zwracając uwagi na nas.Potem ganiając się za sobą odleciały gdzieś dalej. 🙂 Pozdrawiam Panią i Wszystkich Blogowiczów. 🙂 🙂 🙂

    1. ReplyKazimiera

      Pani Aggusiu, 🙂 moje dalsze działania na tej Osobie przynoszą następne zdumiewające efekty. 😀 Tylko Pani może wiedzieć o czym mówię i w jaki sposób działają. 🙂 🙂 🙂

  18. ReplyMonia

    Witajcie kochane, pewnie dzisiaj przeciążone łącza będą, bo Wszystkie chcemy się dodzwonić do Pani Agguni 🙂
    Pozdrawiam Was serdecznie 🙂 Uściski 🙂
    Buziaki dla Edi, Iloinki i Marysi:-) 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *