Agga Soyala kontakt

Agga Soyala kontakt

Agga Soyala kontakt

Z uwagi na szkolenia, które dzisiaj mam poprowadzić nie będę dostępna na magicznej linii. Mam nadzieję, że z Naszymi rozmowami i dręczącymi Was pytaniami dacie radę poczekać do jutra. Zapiszcie sobie na kartce co Was dręczy a już jutro wspólnie poszukamy najlepszego rozwiązania.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Do rozmów na magicznej linii zapraszam już jutro (czwartek)

po godz 16.00 do późnych godzin wieczornych

tel 708 788 222 i 708 888 688

Pozdrawiam ciepło

Wasza Agga Soyala

27 comments

  1. ReplyNowa

    Pani Aggo
    Czy Pani ma jakąś podstronę na której są te wszystkie bieżące informację typu:
    1.szkolenia
    2.plan spotkań w miastach w okresach, np. info z wyprzedzeniem
    3.zorganizowane warsztaty etc. ???
    miłego dnia

  2. ReplyDawid

    Dzień dobry ! 🙂
    Pani Aguniu była rozmowa o pracę, tak jak Pani mówiła. Bez rewelacji finansowych..
    Zartzykowałrm i podjąłem kroki na własną rękę, mam nadzieje że wyjdzie mi to na dobre 🙂
    Pozdrawiam i do usłyszenia za chwilkę mam nadzieje 🙂

          1. Ilona W.🌺🌹🌸

            O kurcze😏 może zapoznasz mnie z nim 😉😏😏
            Pozdrawiam Was cieplutko😌😘😘

  3. ReplyKazimiera

    Pani Aggusiu,jak wyszłam dzisiaj z psem i byłam w pobliskim parku ,to usłyszałam taką wrzawę z góry.A to siedziała wrona gdzieś na słupie ,a inne w pobliżu.I wszystkie skierowane na mnie.Spjrzałam na tę jedną i ona wydzierała się prosto do mnie.Najpierw odebrałam to z zaciekawieniem i nawet jej odowiadałam cmokaniem.Jednak sprawa stawała się coraz bardziej poważna ,bo ona jakby chciała na mnie wskoczyć i dziobać mnie w głowę.Po chwili w pobliżu zobaczyłam młodziutką wronkę na chodnku i akurat kierowałam się w tę stronę.No i wtedy zrozumiałam,że to chodziło o ich maleństwo, które beztrosko sobie spacerowało.A te dososłe nade mną dlatego taką wrzawę otwarły abym ja z psem do ich dziecka się nie zbliżyła.Jednak za chwilę to maleństwo w zaroślach zniknęło i jakoś przeszłam.
    Gdy wracałam po długim spacerze i też przez ten park,ale nieco z innej strony chcąc wejść na ten sam chdnik ,zowu usłyszałam w powietrzu wrzawę nad moją głową.No i zobaczyłam nieopodal małą wronkę na środku drogi.Haha,to pewnie ta sama,a przed nią kilka gołębi jakby na strzaży.Nie chciałam już wchodzić im w drogę i przeszłam po trawie na drugi chodnik.Tak pilnowały swoje dziecko. 🙂 Były zdolne mnie niemal podziobać.Niesamowite.

  4. ReplyIlona W.🌺🌹🌸

    Pani Aggusiu ta koleżanka o która od czasu do czasu gdzieś mnie zabiera , kurcze podejrzewałam że ona taka jest wkurza mnie to jak ktoś może coś takiego robić kręcić z kimś kto ma żonę i rodzinę,. To jest przykre kiedy człowiek jest tak zaślepiony że nie zdaje sobie jaki popełnia błąd-najgirsze jest to że ona się denerwuje jak próbuje jej powiedzieć że to nie ma przyszłości… Nie mogę takiego zachowania znieść jestem przeciwniczką rozwalania czyiś związków …

  5. ReplyDawid

    Próbowałem dzisiaj ale nie miałem szczęścia, 2 h dzwoniłem by zamienić kilka słów 🙂 Będę próbował jutro 🙂
    Dobranoc 🙂
    E.B dziękuję i jak zawsze kochana :*
    Pozdrowionka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *