Czy Ty zauważasz pragnienia swojej Duszy w swoim ciele?

Czy Ty zauważasz pragnienia swojej Duszy w swoim ciele?

Czy Ty zauważasz pragnienia swojej Duszy w swoim ciele?

Zdobywanie dóbr materialnych , kupowanie domów, samochodów itp nie jest czymś złym, wręcz przeciwnie każdy może mieć dom o jakim marzy, samochód jaki zapragnie, ponieważ Skarbnica Nieskończoności jest niewyczerpana i jest dostępna dla wszystkich, jednak osiągnięcie wewnętrznego spokoju i ukojenia nie ugasisz i nie osiągniesz przez dobra materialne, ale tylko i wyłącznie przez zauważenie pragnienia swojej Duszy w swoim ciele.


Więc jeśli chcesz stworzyć udany, stały związek z drugą osobą, najpierw należy zadbać o siebie i swoje wewnętrzne pragnienia swojej Duszy. To jest proste, ale też trudne. Jednak przy odrobinie wysiłku i regularnej pracy można to osiągnąć. A wtedy będziesz mogła dać całą swoją wielką , czystą miłość drugiej osobie i nie będziesz uzależniała swojego szczęścia od bycia lub nie bycia z kimś w związku.


Bycie szczęśliwym, a zarazem bycie wolnym , zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Być może znasz taki stan swojego „bycia” – niby wszystko jest dobrze, bo i w pracy się układa, nawet dostałaś podwyżkę od szefa, masz kochającego partnera, masz wystarczająca ilość pieniędzy, ale ….
No właśnie, ALE czujesz się jakaś niespokojna, jakaś zagubiona i z jednej strony chcąca coś zmienić w sobie samej, ale również w swojej sytuacji życiowej , a z drugiej strony coś Cię powstrzymuje i blokuje.
Niby wyrywasz się już do przodu i przy tych małych wyrwach, podrygach cieszysz się, a jednak potem zatrzymujesz i niewiadomo z jakiego powodu, cofasz się i wracasz do tego dziwnego uczucia „bycia” z dopiskiem „ nie wiem czy chcę, a jednak chcę”! Czujesz się wtedy fatalnie, a jednocześnie ta wewnętrzna siła ustaje jedynie na chwilę i pojawia się jeszcze mocniejsza i silniejsza niż przedtem.
To Dusza wyrywa się, aby coś zrobić , aby pójść dalej, aby pójść w stronę wolności, którą można uzyskać przede wszystkim przez odrzucenie ograniczeń, które Cię oplotły od samego początku bycia tu na Ziemi oraz przez rozpoczęcie procesu wyrażania siebie.


Co to znaczy wyrażanie siebie?
Na którymś z moich wykładów, które prowadzę od czasu do czasu, przyszła młoda kobieta. Miała około 35 lat. Już podczas przekazywania uczestnikom mojej wiedzy zwróciłam uwagę własnie na tą kobietę. Siedziała na samym końcu sali i wszystko skrzętnie notowała w dużym zeszycie. Jakaś energia kierowała mój wzrok w jej stronę, chociaż ta kobieta niczym szczególnym się nie odznaczała. Gdy skończyłam przemówienie, nieśmiało podeszła do mnie i zapytała czy moge Jej pomóc, ponieważ ma dość swojej sytuacji życiowej, ciągle czuje się gorsza od innych, a ze związkami z mężczyznami już w ogóle u Niej kiepsko.
Zaprosiłam Ją na osobiste spotkanie na kawę w środku tygodnia.Na spotkaniu opowiedziała mi swoją Historię, często podkreślając , że od kiedy pamięta zawsze starała się dorównać innym, aby nie czuć się gorszą. Nawet w dzieciństwie czuła, że nie może pokazywać jaka jest, nie może mówić tego co by chciała, ponieważ bała się , że będzie skrytykowana.


Niestety bardzo wiele osób ma problem z akceptacją samego siebie jak i z wyrażaniem samego siebie.
Być może takie osoby, tak samo jak ta kobieta nie otrzymały w dzieciństwie potrzebnego im wsparcia, bezwarunkowej miłości i akceptacji.
Ten pierwotny ból, ta pierwotna rana tak głęboko zakorzeniła się w umyśle i Duszy, że wyryte „ piętno” jest silniejsze, niż samo pragnienie Duszy.
Przez to bardzo wiele osób nawet nie wie, że może się wyrażać, że może być wolnymi. Czują, że jest coś nie tak, aczkolwiek nie wiedzą co to jest. Jednak już dużym krokiem jest poczucie, dostrzeżenie tego, że coś „ jest nie tak”. To bardzo ważny początek wewnętrznych przemian, a niekiedy rewolucja w Życiu, co jest doskonałą zmianą i oświeceniem.


 

Zaleciłam tamtej kobiecie wykonywanie ćwiczeń codziennie przez miesiąc. Sporządziłam specjalnie dla Niej indywidualne mantry oczyszczające i wzmacniające.
Po miesiącu wróciła cała rozpromieniona i radosna. Czułam od Niej wewnętrzny spokój oraz ogromne energie. Jej aura emanowała kolorami żółtego przez zieleń , błękit aż do przepięknego fioletu.
Opowiedziała mi, że z początku ciężko Jej było stosować mantry, ćwiczenia, ponieważ wyzwalało w Niej to ból. Ból bycia kimś bardzo niedoskonałym i samotnym , mimo iż otaczają Ją kochające , bliskie osoby. Jednak nie poddawała się i już po tygodniu wykonywała ćwiczenia z łatwością i wielką radością. Spostrzegła, że „ coś” opuściło Jej wnętrze, opisała to jako coś przygniatającego oraz nie pozwalającego „ruszyć dalej”. Następnie krok po kroku zaczęła robić drobne rzeczy, które sprawiały Jej radość, a potem, zgodnie z moimi zaleceniami, zaczęła robić zupełnie nowe rzeczy o których kiedyś myślała, ale nie miała ani pomysłu, ani odwagi ich rozpocząć. Dało jej to ogrom radości i poczucie pewności siebie oraz bezpieczeństwo, że jest wszystko w porządku. Zrozumiała, że da sobie radę ze wszystkim, ponieważ ma swoją osobistą siłę oraz nie musi się już ukrywać pod nieświadomą maską strachu. Zaczęła wyrażać siebie.


O nieświadomej masce strachu i o tym w jaki sposób wyrażać siebie napiszę w kolejnych postach.

💎💪🍀🌞🌝🌎

Specjalnie dla Was aż do Walentynek robię specjalne rozkłady oraz stawiam fenomenalne Karty Miłosne. Weźcie energię Miłości ze sobą, aby przepełniała Was i Waszych najbliższych na długi Czas 

❤

Na swojej osobistej Magicznej Linii będę dostępna od godz 13.40 do 22/23

tel.708 788 222 i 708 888 688

227 184 099 6,99 zł/min. z vat /rozmowa bez limitu/

Pozdrawiam ciepło

Wasza Agga Soyala



60 comments

  1. ReplyMonka

    Piękny wpis. Czekam na dalszą część…pozdrawiam gorąco 🥰😘💞😘😘

    Ps.kurcze jak w serialu w najlepszym momencie przerwa na reklamę 😜😉

  2. ReplyRena

    Pani Aggo!!! Jak trafnie opisała pani to co czuje od dłuższego czasu!!! Rewelacyjny tekst!!!
    Ta moja dusza…wyrywa sie i wyrywa…a coś ją non stop blokuje!!!
    Pozdrawiam i dziękuje za dzisiejszą rozmowę.

        1. ReplyMonka

          A ja się dziś dodzwonilam za pierwszym razem….fajne uczucie…dziękuję za rozmowę. Chciałam się pochwalić …

  3. ReplyAgnieszka J

    Tak naprawde uczymy się przez całe nasze życie. Całe nasze życie Nas zawsze czegoś uczy i doświadczamy tego wszystkiego w każdej dziedzinie. To od nas samych zależy czy będą to lekcjie z których będziemy potrafili wyciągnąć właściwe wnioski, bo jak wiadomo wszystko jest po coś. Czasami jest to proces który trwa latami i jest bardzo trudny. Wiem z własnego doświadczenia że warto. Jeśli patrzymy sercem, bo to w naszym sercu zawarte są wszystkie wartości, nasza empatia, wrażliwość, to jak odbieramy innych ludzi. To przychodzi taki czas w naszym życiu że słyszymy i odczuwamy jak nasza dusza do nas przemawia, jakie są jej pragnienia. I tak naprawde to już więcej nic nam nie trzeba. Wszystko co dalej się zadzieje jest niesamowitym i pięknym przeżyciem. Pani Aggo jak zawsze dziękuje z serca. Bo to Panii była moim drogowskazem przez te długie lata. 😘😘😘

      1. ReplyAneta Namiętna 😘

        Pani Agguniu dzwonię jutro, bo mam motylki w brzuszku. I muszę się dowiedzieć co z tego będzie…. Ach jak nastolatka

          1. Aneta Namiętna 😘

            Pani Agguniu rozłączyło się, spróbuję po Walentynkach. Ale jestem spokojniejsza i w szoku trochę… Muszę więcej się dowiedzieć… A my nic tylko gadamy, gadamy jak pani mówiła….. Boję się co z tego wyjdzie i czy warto w to brnąć…..

  4. ReplyEB

    Pani Agguniu, nie mogę doczekać się naszej dzisiejszej rozmowy 😉😜 jestem ciekawa co karty powiedzą , bardzo ciekawa 😜😁

    1. ReplyMonka

      ZNOWU DODZWONILAM SIĘ ZA PIERWSZYM RAZEM🥰💞💞💞😘💞💞aż mnie zatkało…dziękuję za rozmowę …karta mi sie skończyła nie zdążyłam się pożegnać…do usłyszenia w krótce…caluski🥰😘🥰💞😆🥰😘😘💞😘

  5. ReplyEDUSIA

    Kochana Pani Agguniu piękny wpis 🙂
    Tęsknię bardzo za rozmową z Panią, oj bardzo…
    Rozmowy z Panią zawsze dają nadzieję, radość i spokój duszy 🙂 🙂
    Pozdrawiam serdecznie ♥

  6. ReplyAnecia

    Przerwało p. Agusiu przepraszam ale dokończę swoja myśl to co pani mówiła o glownym szefie ze jest zrezygnowany, obawiajacy się postanowiłam że pójdę nad strumyk i tak jak zawsze i dobre myśli wyśle w świat czyli te moje pisanie karteczek . Stworzyłam ciąg opowiadania mając nadzieję że pomogę mojemu szefowi i wydaje mi się że to zadzialalo. W poniedziałek szef był zadowolony, dzisiaj dowiedziałam się że też bardzo stanowczy i wymagający nie obawiał się niczego podjął konkretną decyzję i to co dzisiaj mi jeszcze przekazała był również konkretny co do sprawy z przeniesieniem. Dziękuję p. Agusiu za wszystkie podpowiedzi. Z panią można przenosić góry i zaczarować rzeczywistość. Dziękuję za wszystko.


    1. Author
      ReplyAgga Soyala

      Bardzo dobrze Pani zrobila 🙂 Moc jest w kazdym z Nas, ale ludzie o tym nie wiedza i nie pamietaja bo system zamazal to z czym przyszlismy.
      Dziekuje ze te gory 😉

  7. ReplyEB

    Pani Agguniu,

    ależ Pani jest niesamowita ! 🤩 Tak, pierwszy raz weszłam w rozpuszczonych włosach i to było to 😜

    ściskam mooocno 🤗

  8. ReplyEB

    Ilonko ostatnio jakoś tak jest ciekawie u mnie , jest fajnie a słabe chwile jak są to szybko mijają 😏 cieszę się że czytasz moje komentarze, jest mi bardzo miło 😜
    pozdrawiam ciepło 😊

    1. ReplyIlona Wesola😇

      EB z twoich komentarzy plynie taka ciepla pozytywna energia 🙂☀️, ze nie sposob ej ezauwazyc ☀️☺😊😊Pozdrawiam rowniez cieplutko EB🤗😃😃

        1. ReplyEB

          Ilonko, myślę że ta przemiana u Ciebie już dzieje się , powoli krok po kroku , pewnego dnia sama to zobaczysz 😊😉 wiesz , ja codziennie powtarzam sobie że jestem szczęśliwą istotą 😉

          wszystkiego dobrego 🤗

          1. Ilona Wesola😇👁👁🧡

            EB, dziekuje a te slowa 😊 mam troche trudny okrws, mysle ze jak uporzadkuje swoje zdrówko, to pozostale tez sie ulozy 🙂😏 musi !😊

  9. ReplyI. Wesola😇

    och ,minuty mi sie skonczyly
    Pani Aggusiu dalej bede nosić 🤓 tylko to ma byc operacja, zebym nie widziała tych plam …, ktore utrudniaja mi funkcjonowanie…. Sprawa jest poważna, bo jesli sie nie podejmie tego, to moze zle sie skonczyc dla mnie. dlatego tj. pilnie muszę przejsc ta operacje na to 1 oko, ktore i tak jest oslabione. Sprawa dot.choroby siatkowki…

      1. ReplyI. Wesoła😇

        Postaram się,choć nie ukrywam,że mam stracha, zwłaszcza jak się dowiedziałam że mam mieć znieczulenie domiejscowe🙄

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *