img_2349

Chyba tęsknię za tamtą ścianą

 

Przyciemnione światło w pokoju. Czternaście dopalających się świec w różnych kolorach i ja…oparta o chłodną ścianę i odpisująca Wam na maile.

Ta chłodna ściana przez ostatnie dwie godziny nie daje mi spokoju, przypomina o sobie przy każdym moim poruszeniu się. Oczywiście mogę się przesiąść na sofę, aczkolwiek tu mimo wszystko jest mi wygodnie. Lubię niekiedy odpisywać Wam siedząc na nocnym łóżku. Tu jest przyjemnie i Magicznie, energie są wyrównane i bardzo spokojne. Lubię w ten sposób przekazywać Wam swoje Myśli drogą mailową.

Już na prawie wszystkie Wasze listy odpisałam… ostatnie dziesięć zostawiam sobie na Jutro. Ta chłodna ściana…

Zastanawiam się czemu w dzisiejszych Czasach nadal są zimne ściany. Przy tak ogromnym przepychu dekoratorskim tak naprawdę na każdym kroku, bo i gazetach, telewizji i internecie, nikt nie zadbał o to, aby ściany były przyjemniejsze i cieplejsze w dotyku. Niemodne są dywany na ścianach czy słomianki. Pamiętacie słomianki??

Jest to mata( teraz tak to sie nazywa) ze słomy, którą zawiesza się na ścianie.

Pamiętam słomianki ze swojego dzieciństwa i Lat nastoletnich. Słomianka towarzyszyła mi od samego początku. W Naszym Domu szczególnie popularna była słomianka w kolorze naturalnym, jedynie na korytarzu pod płaszczami była zaczepiona ładniejsza….kolorowa, czerwono zielona w przepiękne wzory. Ta kolorowa była droższa i chyba bardziej wystawna skoro wisiała w centralnym miejscu, tak aby każdy, kto do Nas przychodził mógł ją zobaczyć.

W tamtych Czasach słomianki miały swój status, były w każdym Domu. Nie tylko prezentowały się doskonale, służąc jako dekoracja pomieszczenia, ale też ocieplały ścianę. Bez problemu można było się o nią oprzeć i spokojnie czytać książkę. Ja na swojej wieszałam też zdjęcia i proporczyki.

Dzisiaj bardzo brakuje mi słomianki na mojej ścianie. Szukałam w internecie i są, ale już nie takie jakie bym chciała. Tamte aż pachniały słomą. Nie wolno Nam było wyciągać tych słomek czy łamać ich, chociaż i tak ukradkiem często to robiłam.

Te wspaniałe Dni, gdy siadaliśmy z Mamą oparci o ścianę ze słomianką i słuchałyśmy jak Mama czyta Nam książki. Cudowny dźwięk do Dzisiaj słyszę, gdy pomyślę o tym jak drapałam słomiankę. I to uczucie, gdy się ją zdjęło ze ściany i zwijanie jej w rulon. Taka dekoracja ściany dodawała wyrazu pomieszczeniu i pewnej atmosfery ciepła, brakuje mi tego. Dzisiaj odpisując Wam na maile postanowiłam, że musze o taką słomiankę się postarać.

Na zdjęciu jestem ja, gdy miałam jakieś trzy Latka, słomianka i moje zabawki. To były Czasy 🙂

 

Magiczna Linia tel 708 788 222 i 708 888 688

Pozdrawiam cieplo!

Wasza Agga Soyala

Tags: No tags

36 komentarzy

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *