Uwolnij się i zjedz jabłko

Uwolnij się i zjedz jabłko

Uwolnij się i zjedz jabłko

Dzisiaj trochę inaczej. Przeglądając moje Skarby i ukryte starocie natknęłam się na bardzo stare zapiski mojej Prababci. W starach Magicznych i kulinarnych Księgach jest ukryte wszystko. Wszystko to, czego do Życia potrzebuje współczesny Człowiek.

Zaczęłam przeglądać i zastanawiać się. Tak naprawdę nic się nie zmieniło a zmieniło się wszystko. Świat jakby oszalał, pędzi jak wariat do przodu. Nie mówię, że to jest złe, aczkolwiek Człowiek coraz bardziej ma tego dość. Ludzie nie nadążają za tym wszystkim. Natłok informacji , która przygniata Nas z każdej strony. Wszystko musi być szybciej i wszystkiego musi być więcej. Ale czy tak w naprawdę Człowiek zmienił się aż tak bardzo?  Nie sądzę.

Oczywiście w obecnych Czasach Ludzie są trochę inni. Są zabiegani, mniej czuli i niestety nie potrafiący cieszyć się tym co posiadają. I nie chodzi mi tylko o posiadanie dóbr materialnych i finansowych. Chodzi o niedostrzeganie swojego wewnętrznego Dziedzictwa, które tkwi w każdym z Nas. Zaprzepaszczamy wszystko to, co ofiarowali Nam Przodkowie. Nie umiemy cieszyć się z wewnętrznego spokoju, bo tego spokoju najzwyczajniej nie potrafimy znaleźć w sobie. Nie umiemy ani na chwilę usiąść i o niczym nie myśleć, ot tak, po prostu. Ciągła gonitwa Myśli, ciągłe stresy i wewnętrzne ponaglanie typu: jeszcze to musze zrobić, jeszcze musze zarobić tyle a tyle pieniędzy, jeszcze obiad, sprzątanie, pranie itp.

Pytam Ciebie gdzie się tak spieszysz? Gdzie tak biegniesz i czemu uważasz, że z czymś nie zdążysz? Pytam Ciebie czemu nie potrafisz Żyć??  I czy w ogóle wiesz co to jest Życie?

ŻYCIE to cieszenie się i dostrzeganie tego co Nas otacza, to radość, chwile zatrzymań w tym oszalałym Świecie. Zycie to Ty sam i Twoje wnętrze. To Twoje Dzieci, Wnuki. Życie to chwila, która trwa teraz.

Życie nie dzieje się w Przeszłości , ani nie dzieje się w Przyszłości. Ono jest teraz. Jakieś jeszcze sto lat temu Ludzie potrafili cieszyć się porannym świtem, pierwszą kroplą rosy i padającym Deszczem. Jeszcze wtedy nie pędzili na oślep, nie spieszyli się, bo zdawali sobie sprawę, że każdy Dzień jest Darem, że każdy Dzień jest bardzo ważny. Teraz zapędzamy sami siebie w kozi róg z którego nie ma wyjścia. Bardzo wiele osób nie potrafi wypoczywać, nie potrafi cieszyć się chwilą obecną. Człowiek zapomniał, że jest wielki i wyjątkowy w swojej Istocie. Zapomniał, że jest coś więcej niż piękny dom z ogrodem i kredyty do spłacenia.

 

Jednak z drugiej strony tak jak dawniej wiele osób jeszcze gotuje obiady, jeszcze piecze ciasta i robi weki na Zimę. Niestety to też w zastraszającym tempie zanika. Coraz więcej osób woli zjeść coś na mieście w pośpiechu w towarzystwie zupełnie obcych Ludzi. Coraz rzadziej robimy weki i pieczemy ciasta, bo łatwiej i szybciej jest kupić wszystko co jest już gotowe. Z drugiej jednak strony znam osoby, które nadal spisują przepisy kulinarne do swoich zeszytów, które nadal są OBECNE świadomie w tym co się koło Nich i w Nich dzieje. Nie uciekają i nie narzekają, że z czymś nie zdążą. One są mniej lub bardziej świadome, że to co mają jest ważne.  Zatrzymaj się na chwilę w tej gonitwie Myśli i spraw do załatwienia.

Zatrzymaj się i zobacz gdzie tak naprawdę Jesteś i czy w ogóle Jesteś. Czy Ciebie nie ma w tym wszystkim, bo może to nie Ty a ktoś inny. Może już dawno zapomniałeś jak to jest cieszyć się porannym Słońcem i uśmiechem Dziecka. Rozpocznij wszystko od nowa! Zapomnij, o tym co było i nie myśl o tym co będzie.

Zacznij tworzyć siebie i swój Świat od początku. Poczuj na sobie te cudowne krople Deszczu, poczuj Wiatr i promienie Słońca, zachwyć się wonią jabłek oraz zapachem świeżo skoszonej trawy. To wszystko jest dla Ciebie i nie musisz się spieszyć i gonić za czymś co być może jest jedynie Twoim wymysłem. Zrób co masz zrobić ze sprawami urzędowymi, ale daj sobie Wolność.

Daj sobie Wolność Myśli i przestań myśleć. Poczuj tą chwilę, gdzie nic nie musisz robić i nic nie musisz myśleć. Po prostu BĄDŹ i nie martw się niczym. To wszystko co Cię otacza jest jedynie grą wymyśloną przez kogoś, to są układy, wymysły systemów. Ty tak naprawdę Jesteś wolnym Człowiekiem bez tych wszystkich “muszę”.

Jeśli chcesz być szczęśliwy możesz być, ale tylko wtedy gdy odnajdziesz w sobie wewnętrzną Wolność. Stan, w którym żadna Myśl Cię nie nęka, żaden lęk Cie nie przytłacza. Zacznij praktykować wewnętrzne stany “nic niemyślenia”, zacznij być uważny na otaczający Cię Świat. Uwolnij się od wewnętrznego i zewnętrznego przymusu, bo tego nie ma. W całej swojej Istocie Jesteś Ty. Jest to coś, co nigdy się nie zmienia. Od początku, aż do końca Jesteś Ty.

Człowiek się nie zmienił, Człowiek zapomniał o sobie. Zapomniał o Matce Naturze i wewnętrznej Sile, którą otrzymał. Zmieniły się jedynie realia Życia zewnętrznego i systemy, które Nami rządzą. To jest jak gra w którą zostaliśmy wciągnięci. Gramy w nią bo takie są przymusy, aczkolwiek wewnętrznie możemy być wolni. To jest prawo i obowiązek każdego Człowieka. Przemyślcie to i odszukajcie tą Wolność w sobie 🙂

 

Teraz zmiana tematu na coś lżejszego.

Obecnie jest sezon jabłkowy. Poniżej przedstawiam Wam przepisy ze starej Księgi Kulinarnej mojej Prababci i Babci. Myślę, że można je zastosować i w obecnych Czasach. Te przepisy mają Moc.

 

Przedstawię oryginalną wersje.

 

img_2197

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jabłka zapiekane w kremie

Obrać,wydrążyć i ugotować ostrożnie 10 jabłek użnkowatych(Nie wiem co to ?), odcedzić na sicie: gdy ostygną nadziewać konfiturami,ułożyć na półmisek masłem wysmarowany. Sześć żółtek ubić z pół funtem bardzo miałkiego cukru do białości, całe pół godziny. Gdy ubite wsypać łyżkę kartoflanej mąki lub kubek mąki tartej, ubić znowu w końcu ubić jajka z tych sześciu jaj, wymieszać razem, polać jabłka, zapiec w ciepłym piecu przez 20 minut. Podając na stół ubrać konfiturami.

 

Jabłka ze śmietaną

Piękne jabłka użnkowate obwinąć bibułką, umoczyć w wodzie i upiec w dobrze gorącym piecu w którym stać powinny pół godziny. Gdy są już miękkie odwinąć z papieru i podać na leguminę ze słodką śmietanką wymieszaną z cukrem i wanilią.

 

 Na Magicznej Linii będę dostępna tel.708 788 222 i 708 888 688

Pozdrawiam ciepło!

Wasza Agga Soyala,

marka którą kochacie.

61 comments

  1. ReplyAneta

    Pani Aggo,
    patrząc na notatki Pani prababci to tak jakbym widziała pismo mojej babci!!! Coś niesamowitego!!!
    Też mam nadal książkę kucharską mojej babci z 1937 roku, choć już bez okładki to dla mnie skarb największy. Robię przetwory według babcinych przepisów ale to już rzadkość wśród mojego pokolenia.
    I to prawda Pani Aggo, że ciągle żyjemy w biegu a zwalniamy dopiero gdy organizm powie STOP. Ale to życie i sytuacje wymuszają na nas tą szybkość, pęd przez życie. W wielu związkach to jedna strona trzyma cały dom w ryzach, na jej głowie jest partner, dom, dzieci, szkoła, pranie, sprzątanie, gotowanie i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Więc jak tu zwolnić… Jak wykraść odrobinę czasu dla siebie, gdy wszyscy czegoś od nas oczekują… Czasami trzeba wywrócić swoje życie do góry nogami by zacząć żyć.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. ReplyAneta Namiętna😉

      Zgadzam się Anetko,mialam podobnie wszystko na mojej głowie i w sumie dalej tak jest,tylko teraz mam dystans do niektórych rzeczy i myślę że jest ok,wiadomo że chciałabym żeby było mi troszku lżej,jestem cierpliwa poczekam😆

  2. ReplyAneta Namiętna😉

    Dzień dobry w ten ciepły dzień.Ojej Pani Aggusiu to coś jest jak do mnie skierowane, aż przeraża że takie prawdziwe.Tak czasami robię martwię się o jutro zamiast cieszyć się jak moje dwa smyki rosną i dokazują,szczegolnie Wikunia.Z drugiej strony jest tak jak pani pisze ;załatwiłam sprawę w banku cóż po co myśleć,zastanawiac się co będzie,jaka odpowiedź przyjdzie.Poprostu będzie dobrze i tyle,muci być.P ogoda cudna,dzieciaczki moje kochane też cudne,pogodne i radosne ,zdrowe .Ja też daje radę, myślę pozytywnie i żyje teraźniejszością i niech los będzie mi przychylny .Całuję goraco

  3. ReplyAnia M.

    Pani Aggo, no i mam kolejną sprawdzalność. Widziała Pani Sławka, że będzie podróżował po świecie, no i właśnie podróżuje. A co do drugiego, to niestety brak reakcji, ale Pani Aggo, nie może być inaczej niż to widziane.

      1. ReplyAnia M.

        Jest Pani cudowną, ciepłą osobą, a przy tym co niejednokrotnie pisałam widzi Pani wiele rzeczy, nie wiem czy to dobre słowo, ale najlepsza wrozka w tym kraju. Tyle razy wyciagnela mnie Pani z dolka, a przy tym mowila rzeczy, ktore sprawdzaly sie. Ten drugi S dzisiaj dzwonił. Buzka

          1. Ania M.

            Wiem, ze wszystko będzie się we właściwym czasie realizowało. Za Slawkiem też, nie wierzę aby tak do końca nie miał nic w sobie.

  4. ReplyEDUSIA

    WITAM PANI AGGUNIU 🙂
    Podziwiam Panią bo kolejna wróżba sprawdziła się dosłownie w ciągu trzech dni!
    Pani widziała zdjęcie wspólne na koncercie i miłą rozmowę a ja aż się dziwiłam a jednak tak było już drugi raz!!!!
    Nie mam słów 🙂 A druga wróżba to idzie do lekarza bo się boi… Pani wie o co chodzi…
    Pozdrawiam i ściskam cieplutko 😉

  5. Replyb.kr

    witam 🙂 Pani Agusiu i blogowicze, przepis babci udzielił się także wyborem laptopa z jabłuszkiem 🙂
    u mnie w domu nadal są przepisy babci, a jabłka jadamy codziennie
    miłego popołudnia z chwilą zatrzymania się w czasie 🙂


    1. Author
      ReplyAgga Soyala

      Laptop z jabłuszkiem jest najlepszym jaki znam i dlatego padł na niego wybór. Musze pracować na najlepszym sprzęcie.
      Odnośnie zdjęcia jest na nim przedstawione stare i nowe, to taka metafora Pani b.kr

  6. ReplyWeronika

    Pani Agusieńko dwa – trzy dni i tak jest, ja się nigdy nie zawiodłam. Tak jak Pani mowi tak jest i nauczyłam się cierpliwości. 😚😚😚

  7. ReplyMagda

    Pani Agnieszko, tak dobrze było na urlopie 🙂 dziękuję za poradę w tej sprawie bo to cudowne miejsce. Czas nie miał takiego znaczenia, nigdzie się nie spieszyłam , nie nosiłam zegarka. Chodziłam na boso po trawie, kamykach, pływałam w morzu, cieszyłam się słońcem, pięknymi widokami, ciepłym wiatrem, błękitnym niebem. Zapomniałam o troskach.. Od dzisiaj powoli wdrażam się do pracy i już czuję jakieś spięcie, nie wiem czemu. Staram się odzyskać spokój, który towarzyszył mi na wyjeździe 🙂
    Na dniach zadzwonię by podzielić się wrażeniami 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  8. ReplyWeronika

    Oj coś trzeba zrobić z tą moją krową fioletową staram się ją polubić ale ciężko 😁😁😁 . Mowa oczywiście o moim obecnym ludziku. 🐂

  9. ReplyKazimiera

    Ach,Pani Aggusiu, 🙂 a ja właśnie mam przymusową przerwę, bo nowa pralka się zacięła i nie mogę otworzyć okienka i jakoś dziwnie rozluźniła się rączka. 🙁 No i pranie zostało w środku. 🙁 Dobrze,że gwarancja jest na pięć lat..
    Torbę spadów jabłek niedawno dostałam od cioci i zaraz na drugi dzień zrobiłam z nich mus do słoików.Wyszły cztery duże słoje.Przy obieraniu tryskały słodkim sokiem i były smaczne-malinówki.Lubię z takiego musu zrobić deser,dodając ubite na sztywną pianę białko od jajek i osobno ubite żółtko.Można dodać cukier albo ksylitol.Potem wszystko razem delikatnie wymieszać.Jabłka są wtedy jeszcze bardziej puszyste w smaku. 🙂 Pani przepis jest bardzo oryginalny i wykwintny. 🙂 Właśnie jedząc taki przysmak trzeba zwolnić pęd dnia aby z rozkoszą delektować się taką potrawą. 🙂 🙂 🙂


    1. Author
      ReplyAgga Soyala

      Dokladnie 🙂 A z ta gwarancja to jakos nie wierze, to tak jak bylo z moim laptopem…..Na szczescie oddali, ale nie naprawili, Nie ufam tym wszystkim sklepom typu Saturn itp To naciagacze i tyle.

        1. ReplyKazimiera

          No i zaniosłam dzisiaj gwarancję do sklepu.Wzięli mój numer telefonu i mieli sami zamówić technika do naprawy.Kiedy doszłam do domu,dostałam ze sklepu telefon,że chcą abym osobiście zadzwoniła na infolinię.Podali jej numer.Zadzwoniłam i wtedy podano mi numer telefonu do najbliższego serwisu w moim mieście.Zadzwoniłam i odebrał mężczyzna który był akurat w trasie.Powiedziałam co się stało.Odpowiedział,że jeżeli zdąży to jeszcze dzisiaj przyjedzie,a jeżeli nie to na drugi dzień między 10.00 a 11.00-stą.No i podałam mu swoje dane.Gdzieś za pół godziny dzwoni do mnie,że za ok.godzinę przyjedzie i uwolni moje pranie z zamkniętej pralki.Fajnie to zabrzmiało.Tak jakby rycerz chciał uwolnić księżniczkę z warownego zamku. 😀 Kiedy przyjechał to się okazało,że to jest syn naszej znajomej.Jak powiedział,to on sam pracuje w tym serwisie.Zadzwonił od razu,chyba do swojego szefa i powiedział,że nie będę płacić,bo to znajoma jego mamy. 🙂 No i proszę tak jak Pani mówiła,że nie ma co ufać takiej gwarancji.A diagnoza była taka,że to ja złamałam rączkę od drzwiczek. 🙁 Hmm,a była od początku taka delikatna. 🙁 Teraz muszę cierpliwie czekać aż będzie miał tę rączkę. 🙁

  10. ReplyAniaS

    A ja dziś zjadłam nawet 3 jabłka, ze swojej jabłoni, naturalnej i zdrowej… i właśnie zrywając te jabłka czułam wdzięczność za to cenne doświadczenie… bo to już wybitnie rzadkie zjawisko by spontanicznie zerwać jabłko z własnego drzewa i zatopić się nie tylko w smaku ale i tej chwili :)) Pozdrowienia Pani Agusiu :**

  11. ReplyEB-)

    Pozdrawiam wszystkich smakoszy jabłek 🙋🍎🍎🍎🍏🍏🍏🍏 ja uwielbiam jabłka ,. zwłaszcza te stare odmiany……..malinówki, kosztele 🍎🍎🍎🍏🍏🍏 teraz już można je kupić tylko na bazarkach i w małych sklepikach z owocami 🍎🍎🍏🍏🍎

    EB


        1. Author
          ReplyAgga Soyala

          Papierowki mamy na Ogrodzie do tej pory,ostatnia jablonka zostala jeszcze z Czasow mojego Dziecinstwa. Pokazywalam ja na filmiku o Ogrodzie, ktory jet na blogu :)Teraz nikt nie lubi papierowek…. Dzieci ich nie znaja….

          1. EB-)

            Ma Pani czarodziejski ogród Pani Agguniu,. pewnie jest pełen pięknych wspomnień……….te stare odmiany jabłek to już tylko w starych ogrodach można znaleźć ….😕

          2. Kazimiera

            Papierówki to najdelikatniejsze jabłka. 🙂 Zawsze na nie czekałam i nie tylko ja. 🙂 U mojej cioci w ogrodzie kiedyś były.Te jabłka to coś wspaniałego,to prawdziwy rarytas.Jak są dojrzałe to takie miękkie, kruche i słodkie.Leciutkie,no jak papier. 😀 Do zapraw to one się chyba nie nadają bo szkoda,tylko do bezpośredniego spożycia.To jest prawdziwie rajski owoc. 😀 😀 😀

  12. ReplyMarta

    Świat pędzi nieubłaganie a my razem z nim, łatwo sie w tym wszystkim zatracić. Każdy z nas prędzej czy później łapie się na.tym, ze jest tylko jednym z miliona trybikow potężnej machiny współczesnego świata. Warto się wtedy zatrzymać i zadać sobie pytanie ” Po co ja tak pedze? I wtedy nasuwa się odpowiedź Bo wszyscy dookoła mnie tak robią. Ale czy chce być taka jak wszyscy? Czy chce byc tym robotem wykonujacym wszystko z automatu? Oczywiscie, ze nie. Chce przezyc to zycie, zycie przez duze Ż a nie je przetrwac. Czasami wydaje mi się, ze w ogóle nie pasuje do współczesnego świata, w ktorym pogon za pieniadzem i dobrami materialnymi przyslania to co w zyciu jest najcenniejsze i najwazniejsze i czego nie mozna kupić za wszystkie pieniądze tego swiata.
    Dobre pytanie Pani Aggo ” Czy potrafimy żyć i czy wiemy co to jest zycie” a moze juz calkowice zatracilismy samych siebie..?
    “Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jesli kiedys uda Ci sie trwac w teraźniejszości, staniesz się szczesliwym człowiekiem”

    1. ReplyŁukasz

      Wcale nie trzeba pędzić. Zwłaszcza jeżeli żyje się w dużym mieście można odnieść wrażenie, że wszyscy gdzieś pędzą i nie wiadomo po co. Moim zdaniem bezsensowne i bardzo szkodliwe dla zdrowia jest pędzenie – tak jak napisała pani Agga Soyala – z imperatywu – bo muszę, bo siebie zmuszam, albo bo ktoś mnie zmusza. Nadmierna aktywność, dużo ruchu fizycznego w wersji miejskiej nie jest na pewno tak szkodliwa dla zdrowia jak wersja wiejska – która może nie raz zagrażać zdrowiu. O ile jest zgodna z naszymi przekonaniami i celami życiowymi. Z siedzenia i kontemplowania raczej nie zarobi się na chleb. Pozdrawiam.

  13. Replyja Monika kocham i jestem kochana

    P.Marto pięknie napisane….Tak chciałabym to uchwycić…pozdrawiam wszystkich i życzę malutkiego dnia.

  14. ReplyAneta Namiętna😉

    I stało się pani Aggusiu ,kuszenie szok aż za bardzo,c zy to wyjdzie na dobre nie mam pojęcia.😉Aż nie wiem czy mam być zła na siebie

  15. ReplyEla z lasu

    Dziękuję Pani Aggusiu za rozmowę, tym bardziej że jej bardzo potrzebowałam.
    Ale chciałabym być dzisiaj podwójną szczęściarą.
    🙂

  16. ReplyMarta

    Mam nadzieję, że i mnie się uda w tym tygodniu z Panią porozmawiać Pani Aggo 🙂
    Pozdrawiam w piękny letni wieczór 🙂

  17. ReplyEDUSIA

    😄😄 Dobry wieczór PANI AGGUNIU 😄😄
    A teraz coś co mi dech w piersi zaparlo… Straciłam już nadzieję na taki bieg wydarzeń o jakich Pani wczoraj mi mówiła. Jednak z drugiej strony wierzyłam bardzo bo wszystko się spełnia i miałam malutką nadzieję na to spełnienie… Tak do dwóch, trzech dni miała być cisza i proszę teraz wieczorem przyszły wiadomości dosłownie napisane Pani słowami!!! To niesłychane!!!
    Czyli to wszystko dalej tak musi być jak Pani opisała 😄. Sprawdziło się natychmiast!!!
    Ja dzwoniłam dopytać się jeszcze Pani a w tym czasie wiadomości przyszły 😄.
    Polecam wszystkim prawdziwą WROZKĘ!!!
    Znakomitą Panią AGGE SOYALE!
    Moje wielkie słowa uznania i wdzięczności i podziwu dla Pani 😗😙😘😚

  18. ReplyEDUSIA

    ❤ Bardzo Dziękuję losowi, że Pani pojawiła się w moim życiu, bardzo ❤. Żadna mama, przyjaciółka i znajoma tak mi nie pomaga i nie poradzi jak Pani i tylko Pani wszystko mogę powiedzieć, dosłownie wszystko ❤.

  19. ReplyAneta

    Pani Aggo,
    niesamowite, dzisiaj byl jeszcze telefon i dwa spotkania, krotkie ale byly 😘 A mowila Pani, ze bedzie Go duzo…
    P.s. A maluch uwielbia moje kolana 😉
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  20. ReplyAnia M.

    Trochę mnie Pani dzisiaj zaniepokoila, bo czuję jakies cieplo i spokój przy tym nowym S. Jednak tez sklonila do działania i poszłam z Karolinka w okolicę i byłam miłą, ciepła, opiekuncza i powiedziałam o wspólnym spacerze. Pani Aggo proszę o różową mgielke aby poszło tym razem dobrze i normalnie. Pozdrawiam

  21. ReplyAnia M.

    Pani Aggo, dzisiaj to raczej nie dam rady zadzwonić, ale wczoraj myślę, że zrealizowałam Pani radę. Nie wiem, ja przy tej osobie, czuję spokój, może to głupie po tych przebojach ze Sławkiem, że ktoś inny mnie interesuje. Niech to się toczy, tak łatwo się przyzwyczaiłam, że się pojawił, tylko się boję. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *