IMG_8506

Znacie to?

Znacie to?

Jedziecie sobie spokojnie w pociągu w swoim przedziale gdzie wykupiliście dwa miejsca pod oknem, aby nikt naprzeciwko Was nie siedział. Zdejmujecie sobie sandałki, wyciągacie nóżki i zaczynacie tworzyć teksty na Waszego bloga. Gdy już czujecie, że naprawdę załapaliście wenę, że to właśnie jest ta chwila w której napiszecie swój najlepszy post w Życiu , wchodzi do Waszego przedziału baba, która mówi, że właśnie tu będzie siedziała i że właśnie tu jest jej miejsce. Ok, niech sobie siądzie i niech cicho siedzi. Ty lekko poirytowana skupiasz się dalej na pisaniu swojego najlepszego posta w roku. Gdy napisałaś kilka zdań baba odzywa się ni stąd ni zowąd. Odrywasz wzrok od swojego ipada gdy palce twoich rąk jeszcze piszą, bo masz wenę i patrzysz się na babę. He o co jej chodzi? Czego chce , po co się odzywa. Ignorujesz ją i starasz się pisać dalej , ale czujesz, że lekko wybiła Cię z rytmu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gdy juz ponownie wpadłaś na wenę ona pyta czy może usiąść pod oknem? Nie, nie może. Mówi, że tam i tak nikt nie siedzi . I co z tego, to jest moje miejsce bo wykupiłam sobie dwa . Powracasz do pisania, ale już nie idzie tak łatwo , już czujesz lekkie poirytowanie, ale uff udaje Ci się złapać wątek i styl pisanego tekstu.

 

Ktoś znowu się dosiada i gada z kimś drugim . Musisz założyć słuchawki na uszy bo oczywiście stoperów zapomniałaś. Piszesz dalej swój post roku i już bardzo się cieszysz, że przeczytają go tysiące osób, gdy baba znowu coś do Ciebie mówi. Po co się odzywa , nie chcesz się z nią kolegować zaprzyjaźniać ani nic. Nie chcesz słuchać jej problemów i opowieści, bo to Cię zupełnie nie interesuje. Jej Życie, Jej sprawa. Nie Jesteś teraz w pracy , nie musisz słuchać, gdy nie chcesz. Dalej wracasz do pisania postu, ale już nie idzie tak gładko, już piszesz wolniej i z lekkim stresem. Wkurzasz się, a wena odchodzi.

 

Tak to jest z pisaniem w pociągu. Jakby ludzie nie wiedzieli, że inni nie jadą z nimi w tym i tym przedziale dlatego, że chcą się z nimi zapoznać, ale dlatego, że muszą. Tylko i wyłącznie dlatego bo wybrali taki, a nie inny środek lokomocji. Nie lubię pociągów i Wy o tym wiecie. Wiec jak spotkacie mnie w pociągu to nie gapcie się na mnie jak ciele w malowane wrota. Możecie powiedzieć dzień dobry, to będę wiedziała, że nie mam nic na twarzy ani rozpiętych guzików od bluzki, tylko że mnie rozpoznaliście. Tyle wystarczy dzień dobry Pani Aggo czy jak tam mnie nazywacie i już. I co najważniejsze jadąc pociągiem miejcie na uwadze, że inni też jadą i że niekoniecznie chcą ze wszystkimi rozmawiać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Magiczna linia tel 708 788 222 i 708 888 688

Pozdrawiam ciepło Wasza Agga Soyala

Tags: No tags

11 komentarzy

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *